<div class="_1dwg _1w_m _q7o">
<div>
<div id="js_6" class="_5pbx userContent _3ds9 _3576" data-ft="{&quot;tn&quot;:&quot;K&quot;}">
<p style="text-align: justify;">Jakub Bierzyński, doradca Roberta Biedronia i prezes domu mediowego OMD &#8211; stwierdził, że dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym (popularnie zwana &#8222;ACTA2&#8221;) nie tylko nie nakazuje cenzury w portalach społecznościowych (jak twierdzą jej przeciwnicy, m. in. ja), ale wręcz przed nią chroni. <em>&#8222;Pozbawia platformy prawa do cenzury&#8221;</em> &#8211; <a href="https://bit.ly/2YJ2RkA" target="_blank" rel="noopener noreferrer">napisał na Twitterze</a>, a <a href="https://bit.ly/2uE5Tst" target="_blank" rel="noopener noreferrer">w opinii zamieszczonej na wp.pl</a> wyjaśnił dlaczego. Otóż jego zdaniem wynika to z art. 17, pkt 7 dyrektywy:<br />
<em>&#8222;Współpraca między dostawcami usług udostępniania treści internetowych a podmiotami uprawnionymi nie może prowadzić do uniemożliwiania dostępności utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez użytkowników, które nie naruszają prawa autorskiego i praw pokrewnych&#8221;</em>.<br />
Niestety, nie wynika.<br />
Bo z tego, że <em>&#8222;do uniemożliwiania dostępności utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez użytkowników, które nie naruszają prawa autorskiego i praw pokrewnych&#8221;</em> nie może prowadzić <em>&#8222;współpraca między dostawcami usług udostępniania treści internetowych a podmiotami uprawnionymi&#8221;</em> nie wynika, że <em>&#8222;dostawcy usług udostępniania treści internetowych a podmiotami uprawnionymi&#8221;</em> nie mogą uniemożliwiać tej dostępności na własną rękę, z powodów zupełnie niezwiązanych z prawem autorskich (np. dlatego, że treści te naruszają ich wewnętrzny regulamin).<br />
Ten punkt mówi tylko tyle, że działania podjęte przez tych dostawców (np. Facebooka) w ramach współpracy z <em>&#8222;podmiotami uprawnionymi&#8221;</em> (właścicielami praw autorskich lub organizacjami zbiorowego zarządzania takimi prawami, np. ZAiKS) &#8211; wymagane przez dyrektywę! &#8211; nie mogą skutkować blokowaniem dostępności treści, które praw autorskich nie naruszają. Czyli Facebook blokując (zgodnie z nakazem dyrektywy &#8211; art. 17, pkt 4 b i c) treści objęte prawem autorskim, na które nie wykupił licencji nie może tego zrobić w sposób blokujący również inne treści, które niczyich praw autorskich nie naruszają &#8211; na przykład zbiorowo usuwając wszystkie zdjęcia w albumie, który zamieścił użytkownik, jeśli prawa autorskie narusza tylko jedno z nich.<br />
Ten punkt natomiast nie mówi nic o tym, czy Facebook może bądź nie usuwać treści niezgodne z jego wewnętrzną polityką &#8211; np. przedstawiające &#8222;mowę nienawiści&#8221;, &#8222;nadmierną przemoc&#8221; czy &#8222;nacechowane seksualnie&#8221;. <strong>Bo to robi Facebook z własnej inicjatywy, a nie w wyniku współpracy z <em>&#8222;podmiotami uprawnionymi&#8221;</em> w rozumieniu dyrektywy. Dyrektywa w ogóle nie zajmuje się kwestiami innymi niż prawa autorskie i pokrewne</strong>. Tak więc zablokowanie profilu np. Jacka Międlara dlatego, że Facebook (czy Youtube) uzna, że zamieszczone na nim treści to &#8222;mowa nienawiści&#8221; nadal będzie możliwe, wbrew temu co w swoim tekście napisał p. Bierzyński.<br />
Okazuje się więc, że Robert Biedroń ma doradcę, który albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem, albo świadomie manipuluje &#8211; zarzucając jednocześnie manipulację przeciwnikom &#8222;ACTA2&#8221;.<br />
I jakoś wiedząc o tym, że p. Bierzyński jest wytrawnym specjalistą od marketingu, trudniej jest mi uwierzyć w to pierwsze&#8230;<br />
(Co istotne, art. 17 pkt. 7 dyrektywy wcale nie zapobiegnie też do końca blokowaniu treści nienaruszających prawa autorskiego w wyniku filtrowania narzuconego samą dyrektywą. Bo takie coś będzie zdarzało się omyłkowo. Do sprawdzania, czy treści zamieszczane przez użytkowników nie naruszają czyichś praw autorskich będą musiało być wykorzystane oprogramowanie &#8211; nie jest możliwe, by ludzie sprawdzali miliardy wpisów, komentarzy, zdjęć i filmów dziennie &#8211; i nie ma mocnych, by to oprogramowanie się tu nie myliło, tak jak myli się obecnie Content ID na Youtube. Oczywiście będzie tu droga odwoławcza, co zresztą p. Bierzyński z triumfem w swoim tekście zauważył i uznał za dowód na to, że wcale nie jest prawdą, iż w wyniku dyrektywy &#8222;automaty zablokują ludzi&#8221;. Ale co z tego, skoro na rozpatrzenie odwołania przez człowieka trzeba będzie czekać &#8211; może i kilka albo kilkanaście dni (dyrektywa nakazuje rozpatrywać takie skargi &#8222;bez zbędnej zwłoki&#8221;, co tak naprawdę nie oznacza konkretnie nic)? Wpis na Twitterze czy Facebooku często ma sens w danym momencie, a po kilku czy kilkunastu dniach się dezaktualizuje. A na samo złożenie skargi też trzeba poświęcić czas. Z punktu widzenia użytkownika możliwość przywrócenia zamieszczonych przez niego treści po złożeniu skargi i odczekaniu jakiegoś czasu niewiele różni się od zablokowania ich na stałe i bardzo obniża atrakcyjność usługi).</p>
</div>
<div class="_3x-2" data-ft="{&quot;tn&quot;:&quot;H&quot;}"></div>
<div></div>
</div>
</div>
<div style="text-align: justify;"></div>
{"id":1559,"date":"2019-04-02T19:17:41","date_gmt":"2019-04-02T17:17:41","guid":{"rendered":"http:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/?p=1559"},"modified":"2019-04-02T19:18:05","modified_gmt":"2019-04-02T17:18:05","slug":"jakub-bierzynski-mija-sie-z-prawda","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/?p=1559","title":{"rendered":"Jakub Bierzy\u0144ski mija si\u0119 z prawd\u0105"},"content":{"rendered":"<div class=\"_1dwg _1w_m _q7o\">\n<div>\n<div id=\"js_6\" class=\"_5pbx userContent _3ds9 _3576\" data-ft=\"{&quot;tn&quot;:&quot;K&quot;}\">\n<p style=\"text-align: justify;\">Jakub Bierzy\u0144ski, doradca Roberta Biedronia i prezes domu mediowego OMD &#8211; stwierdzi\u0142, \u017ce dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym (popularnie zwana &#8222;ACTA2&#8221;) nie tylko nie nakazuje cenzury w portalach spo\u0142eczno\u015bciowych (jak twierdz\u0105 jej przeciwnicy, m. in. ja), ale wr\u0119cz przed ni\u0105 chroni. <em>&#8222;Pozbawia platformy prawa do cenzury&#8221;<\/em> &#8211; <a href=\"https:\/\/bit.ly\/2YJ2RkA\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">napisa\u0142 na Twitterze<\/a>, a <a href=\"https:\/\/bit.ly\/2uE5Tst\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">w opinii zamieszczonej na wp.pl<\/a> wyja\u015bni\u0142 dlaczego. Ot\u00f3\u017c jego zdaniem wynika to z art. 17, pkt 7 dyrektywy:<br \/>\n<em>&#8222;Wsp\u00f3\u0142praca mi\u0119dzy dostawcami us\u0142ug udost\u0119pniania tre\u015bci internetowych a podmiotami uprawnionymi nie mo\u017ce prowadzi\u0107 do uniemo\u017cliwiania dost\u0119pno\u015bci utwor\u00f3w lub innych przedmiot\u00f3w obj\u0119tych ochron\u0105 zamieszczanych przez u\u017cytkownik\u00f3w, kt\u00f3re nie naruszaj\u0105 prawa autorskiego i praw pokrewnych&#8221;<\/em>.<br \/>\nNiestety, nie wynika.<br \/>\nBo z tego, \u017ce <em>&#8222;do uniemo\u017cliwiania dost\u0119pno\u015bci utwor\u00f3w lub innych przedmiot\u00f3w obj\u0119tych ochron\u0105 zamieszczanych przez u\u017cytkownik\u00f3w, kt\u00f3re nie naruszaj\u0105 prawa autorskiego i praw pokrewnych&#8221;<\/em> nie mo\u017ce prowadzi\u0107 <em>&#8222;wsp\u00f3\u0142praca mi\u0119dzy dostawcami us\u0142ug udost\u0119pniania tre\u015bci internetowych a podmiotami uprawnionymi&#8221;<\/em> nie wynika, \u017ce <em>&#8222;dostawcy us\u0142ug udost\u0119pniania tre\u015bci internetowych a podmiotami uprawnionymi&#8221;<\/em> nie mog\u0105 uniemo\u017cliwia\u0107 tej dost\u0119pno\u015bci na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119, z powod\u00f3w zupe\u0142nie niezwi\u0105zanych z prawem autorskich (np. dlatego, \u017ce tre\u015bci te naruszaj\u0105 ich wewn\u0119trzny regulamin).<br \/>\nTen punkt m\u00f3wi tylko tyle, \u017ce dzia\u0142ania podj\u0119te przez tych dostawc\u00f3w (np. Facebooka) w ramach wsp\u00f3\u0142pracy z <em>&#8222;podmiotami uprawnionymi&#8221;<\/em> (w\u0142a\u015bcicielami praw autorskich lub organizacjami zbiorowego zarz\u0105dzania takimi prawami, np. ZAiKS) &#8211; wymagane przez dyrektyw\u0119! &#8211; nie mog\u0105 skutkowa\u0107 blokowaniem dost\u0119pno\u015bci tre\u015bci, kt\u00f3re praw autorskich nie naruszaj\u0105. Czyli Facebook blokuj\u0105c (zgodnie z nakazem dyrektywy &#8211; art. 17, pkt 4 b i c) tre\u015bci obj\u0119te prawem autorskim, na kt\u00f3re nie wykupi\u0142 licencji nie mo\u017ce tego zrobi\u0107 w spos\u00f3b blokuj\u0105cy r\u00f3wnie\u017c inne tre\u015bci, kt\u00f3re niczyich praw autorskich nie naruszaj\u0105 &#8211; na przyk\u0142ad zbiorowo usuwaj\u0105c wszystkie zdj\u0119cia w albumie, kt\u00f3ry zamie\u015bci\u0142 u\u017cytkownik, je\u015bli prawa autorskie narusza tylko jedno z nich.<br \/>\nTen punkt natomiast nie m\u00f3wi nic o tym, czy Facebook mo\u017ce b\u0105d\u017a nie usuwa\u0107 tre\u015bci niezgodne z jego wewn\u0119trzn\u0105 polityk\u0105 &#8211; np. przedstawiaj\u0105ce &#8222;mow\u0119 nienawi\u015bci&#8221;, &#8222;nadmiern\u0105 przemoc&#8221; czy &#8222;nacechowane seksualnie&#8221;. <strong>Bo to robi Facebook z w\u0142asnej inicjatywy, a nie w wyniku wsp\u00f3\u0142pracy z <em>&#8222;podmiotami uprawnionymi&#8221;<\/em> w rozumieniu dyrektywy. Dyrektywa w og\u00f3le nie zajmuje si\u0119 kwestiami innymi ni\u017c prawa autorskie i pokrewne<\/strong>. Tak wi\u0119c zablokowanie profilu np. Jacka Mi\u0119dlara dlatego, \u017ce Facebook (czy Youtube) uzna, \u017ce zamieszczone na nim tre\u015bci to &#8222;mowa nienawi\u015bci&#8221; nadal b\u0119dzie mo\u017cliwe, wbrew temu co w swoim tek\u015bcie napisa\u0142 p. Bierzy\u0144ski.<br \/>\nOkazuje si\u0119 wi\u0119c, \u017ce Robert Biedro\u0144 ma doradc\u0119, kt\u00f3ry albo nie potrafi czyta\u0107 ze zrozumieniem, albo \u015bwiadomie manipuluje &#8211; zarzucaj\u0105c jednocze\u015bnie manipulacj\u0119 przeciwnikom &#8222;ACTA2&#8221;.<br \/>\nI jako\u015b wiedz\u0105c o tym, \u017ce p. Bierzy\u0144ski jest wytrawnym specjalist\u0105 od marketingu, trudniej jest mi uwierzy\u0107 w to pierwsze&#8230;<br \/>\n(Co istotne, art. 17 pkt. 7 dyrektywy wcale nie zapobiegnie te\u017c do ko\u0144ca blokowaniu tre\u015bci nienaruszaj\u0105cych prawa autorskiego w wyniku filtrowania narzuconego sam\u0105 dyrektyw\u0105. Bo takie co\u015b b\u0119dzie zdarza\u0142o si\u0119 omy\u0142kowo. Do sprawdzania, czy tre\u015bci zamieszczane przez u\u017cytkownik\u00f3w nie naruszaj\u0105 czyich\u015b praw autorskich b\u0119d\u0105 musia\u0142o by\u0107 wykorzystane oprogramowanie &#8211; nie jest mo\u017cliwe, by ludzie sprawdzali miliardy wpis\u00f3w, komentarzy, zdj\u0119\u0107 i film\u00f3w dziennie &#8211; i nie ma mocnych, by to oprogramowanie si\u0119 tu nie myli\u0142o, tak jak myli si\u0119 obecnie Content ID na Youtube. Oczywi\u015bcie b\u0119dzie tu droga odwo\u0142awcza, co zreszt\u0105 p. Bierzy\u0144ski z triumfem w swoim tek\u015bcie zauwa\u017cy\u0142 i uzna\u0142 za dow\u00f3d na to, \u017ce wcale nie jest prawd\u0105, i\u017c w wyniku dyrektywy &#8222;automaty zablokuj\u0105 ludzi&#8221;. Ale co z tego, skoro na rozpatrzenie odwo\u0142ania przez cz\u0142owieka trzeba b\u0119dzie czeka\u0107 &#8211; mo\u017ce i kilka albo kilkana\u015bcie dni (dyrektywa nakazuje rozpatrywa\u0107 takie skargi &#8222;bez zb\u0119dnej zw\u0142oki&#8221;, co tak naprawd\u0119 nie oznacza konkretnie nic)? Wpis na Twitterze czy Facebooku cz\u0119sto ma sens w danym momencie, a po kilku czy kilkunastu dniach si\u0119 dezaktualizuje. A na samo z\u0142o\u017cenie skargi te\u017c trzeba po\u015bwi\u0119ci\u0107 czas. Z punktu widzenia u\u017cytkownika mo\u017cliwo\u015b\u0107 przywr\u00f3cenia zamieszczonych przez niego tre\u015bci po z\u0142o\u017ceniu skargi i odczekaniu jakiego\u015b czasu niewiele r\u00f3\u017cni si\u0119 od zablokowania ich na sta\u0142e i bardzo obni\u017ca atrakcyjno\u015b\u0107 us\u0142ugi).<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"_3x-2\" data-ft=\"{&quot;tn&quot;:&quot;H&quot;}\"><\/div>\n<div><\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":null,"protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1559"}],"collection":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1559"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1559\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1561,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1559\/revisions\/1561"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1559"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1559"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1559"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}