<p style="text-align: justify;">Coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz, w którym produkcja oraz dostarczanie dóbr i usług nie będzie wymagać w ogóle ludzkiej pracy, albo będzie wymagać jej dużo mniej niż obecnie. Bo coraz więcej czynności niezbędnych do tego będą wykonywać autonomiczne maszyny &#8211; sztuczne inteligencje i roboty.<br />
Ci, którzy dostrzegają w tym scenariuszu problem związany z możliwym masowym bezrobociem &#8211; co, jeśli będzie potrzebna jedynie praca wąskiej grupy wyspecjalizowanych pracowników, np. robotyków i informatyków? &#8211; a także z będącym jego konsekwencją masowym spadkiem popytu, proponują zwykle rozwiązanie polegające na powszechnym wsparciu ludzi ze strony państwa, w formie gwarantowanego zasiłku zwanego &#8222;bezwarunkowym dochodem podstawowym&#8221; (za czymś takim <a href="https://tiny.pl/wpkdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">opowiedział się m. in. Elon Musk</a>). Środki na ten zasiłek mogłyby pochodzić z opodatkowania producentów, z dochodów państwa ze sprzedaży (w przypadku, gdy zautomatyzowana produkcja znalazłaby się bezpośrednio w rękach państwowych) lub być po prostu kreowane. W każdym z tych przypadków byłaby to forma przymusowej redystrybucji dóbr, przy czym państwo określałoby, ile komu &#8222;się należy&#8221;.<br />
Takie rozwiązanie <a href="https://tiny.pl/wpkxh" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zostało zaproponowane</a> (możliwe, że po raz pierwszy) już w 1964 roku przez grupę osób określających się jako &#8222;Komitet ad hoc do spraw trojakiej rewolucji&#8221;, wśród których był m. in. dwukrotny laureat Nagrody Nobla (z chemii i pokojowej) Linus Pauling oraz przyszły laureat Nagrody Nobla z ekonomii Gunnar Myrdal. W ich manifeście, wysłanym do prezydenta Johnsona, można przeczytać: <em>&#8222;Bezwarunkowe prawo do dochodu zastąpiłoby mozaikę środków socjalnych – od ubezpieczenia na wypadek bezrobocia po zasiłki – zaprojektowanych w celu zapewnienia, że żaden obywatel ani mieszkaniec Stanów Zjednoczonych nie umrze z głodu&#8221;</em>. W tym celu państwo miało nie tylko opodatkować &#8222;nadwyżki zysków&#8221;, ale także zorganizować masowe roboty publiczne, budować niskokosztowe mieszkania, jak również zająć się planowaniem gospodarczym.<br />
List &#8222;komitetu ad hoc do spraw trojakiej rewolucji&#8221; skłonił pisarza SF Philipa Jose Farmera do napisania noweli &#8222;Riders of The Purple Wage&#8221; (&#8222;Jeźdźcy purpurowej wypłaty&#8221;) opisującego społeczeństwo bazujące na takim &#8222;bezwarunkowym dochodzie&#8221;. Nowela ukazała się w 1967 roku w słynnej antologii &#8222;Niebezpieczne wizje&#8221; i w 1968 roku zdobyła nagrodę Hugo (jedną z najbardziej cenionych nagród w świecie literatury SF i fantasy). Wizja świata ukazanego w tej noweli jest w gruncie rzeczy dystopijna &#8211; większość ludzi pogrążona jest w hedonistycznej konsumpcji, rozwija się wprawdzie sztuka (artyści i krytycy mają status celebrytów), ale często polega ona na zwykłym skandalizowaniu i buncie dla samego buntu, rząd zmusza ludzi do migracji w celu mieszania kultur (żeby lokalne społeczności nie odizolowały się) i nie toleruje niezależnych przedsiębiorców (takich jak dziadek głównego bohatera).<br />
W 1982 roku polski pisarz SF Janusz Andrzej Zajdel opublikował powieść &#8222;Limes inferior&#8221;, w której też został ukazany rodzaj &#8222;dochodu podstawowego&#8221;. Świat opisany przez Zajdla nie potrzebuje pracy większości ludzi, toteż wszyscy z nich otrzymują &#8222;czerwone punkty&#8221;, za które mogą kupić sobie podstawowe dobra. Dodatkowo w zależności od swoich kwalifikacji umysłowych otrzymują różną liczbę &#8222;zielonych punktów&#8221; &#8211; a ci, którzy pracują, wynagradzani są ponadto &#8222;punktami żółtymi&#8221;. Dobra najbardziej luksusowe można kupić jedynie za te ostatnie.<br />
Ciemną stroną tego systemu jest nie tylko to, że kwitnie nielegalny handel punktami, w którym żółte kupuje się za odpowiednio większą liczbę zielonych lub czerwonych (oficjalnie wszystkie punkty mają tę samą wartość), czy to, że ludzie oszukują przy testach inteligencji, by łatwiej zdobyć pracę dającą &#8222;żółte punkty&#8221;, ale i to, że do pracy można być powołanym przymusowo &#8211; dlatego ci najinteligentniejsi (zarabiający na nielegalnym podwyższaniu wyników testów innych) oszukują w drugą stronę, udając głupszych niż są.<br />
Jakkolwiek zarówno nowela Farmera, jak i powieść Zajdla to fikcja literacka, to można racjonalnie obawiać się, że społeczeństwu, w którym większość ludzi będzie całkowicie uzależniona od &#8222;bezwarunkowego dochodu&#8221; rozdzielanego przez państwo, a ingerencja tego państwa w gospodarkę będzie taka, by mieć środki do zapewniania takiego dochodu, grozi ograniczanie wolności przez sprawujących władzę. Jeśli państwo będzie dawać jedyne środki do życia, może zechcieć dyktować w większym stopniu styl tego życia, decydować o rodzaju wykonywanych przez ludzi zajęć czy ich miejscu zamieszkania.<br />
Czy jednak w obliczu powszechnej automatyzacji produkcji i dostarczania dóbr oraz usług jesteśmy skazani na bycie na garnuszku państwa? Moim zdaniem są możliwe inne sposoby dystrybucji tych dóbr i usług do osób, których praca stanie się niepotrzebna.<br />
Takim sposobem może być na przykład utrzymywanie się większości ludzi z kapitału. Wyobraźmy sobie sytuację, w której niepracujące osoby mają swoje udziały w przedsiębiorstwach wytwarzających produkty i usługi, lub w funduszach inwestycyjnych będących ich współwłaścicielami. Ich dochód będzie pochodził z dywidend lub z obrotu tymi udziałami. Czy jest możliwe, by większość ludzi docelowo stała się takimi kapitalistami, w miarę postępów automatyzacji i spadku zapotrzebowania na ludzką pracę? Drogą w tym kierunku mogłoby być przekazywanie części udziałów przez właścicieli automatyzujących się przedsiębiorstw zwalnianym pracownikom lub członkom lokalnych społeczności, w celu zapewnienia sobie pokoju społecznego i &#8222;dobrej prasy&#8221; jako firmy &#8222;społecznie odpowiedzialne&#8221;. Być może taki postulat mógłby wyjść od samych zagrożonych utratą pracy pracowników i zostać wymuszony protestami i strajkami.<br />
Jest też możliwy bardziej &#8222;interwencjonistyczny&#8221; scenariusz &#8211; np. państwo wymaga od przedsiębiorców przekazania części udziałów do funduszy, w których udziały mają wszyscy obywatele, lub przeznacza na ten cel własne nadwyżki bądź już posiadany przez siebie kapitał. Takie rozwiązanie, pod nazwą <a href="https://tiny.pl/wpkf1" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;uniwersalnego kapitału podstawowego&#8221;</a>, proponuje np. Instytut Berggruena, kierowany przez miliardera Nicolasa Berggruena oraz jego współpracownika Nathana Gardelsa (również w kontekście <a href="https://tiny.pl/wpkff" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;własności robotów&#8221;</a>).<br />
Można też sobie wyobrazić inną sytuację &#8211; pojedyncze osoby, rodziny, albo lokalne społeczności (grupy znajomych, sąsiadów itp.) stają się właścicielami robotów lub sztucznych inteligencji produkujących dobra i usługi bezpośrednio na ich potrzeby lub na wymianę. Tak mogłoby się stać, jeżeli tego typu środki produkcji stałyby się wystarczająco tanie. Byłby to pierwszy krok do społeczności takiej, jak przedstawione w powieściach Isaaca Asimova (&#8222;Nagie lustro&#8221; i &#8222;Roboty z planety świtu&#8221;).<br />
W obu tych sytuacjach (mogą one występować zresztą równocześnie) ludzie utrzymywaliby się z własnego kapitału, nie musząc pracować. Mogliby go też pomnażać. Interwencja rządu (bądź dobrowolnych organizacji społecznych) mogłaby być wówczas ograniczona tylko do tych, którzy nie potrafiliby takiego kapitału zgromadzić lub utrzymać. I mogłaby polegać nie tyle na ciągłym dawaniu ryby (&#8222;dochodu podstawowego&#8221;), ale i na daniu wędki (np. przekazaniu robotów, co też jest opisane w drugiej z wymienionych wyżej książek Asimova).<br />
Oczywiście oprócz takich drobnych właścicieli kapitału występowaliby też wielcy bogacze i korporacje, ale co z tego? Nie przeszkadzałoby to większości ludzi żyć na w miarę dobrym (z dzisiejszego punktu widzenia) poziomie.<br />
Kolejna możliwość to dostępność produkowanych prywatnie dóbr i usług (przynajmniej w jakimś zakresie, zapewniającym konsumentom przeżycie i normalne funkcjonowanie) za darmo. Koszt wielu produkowanych w zautomatyzowany sposób dóbr mógłby być bardzo mały (wydaje się, że czynnikiem sprzyjającym realizacji tego scenariusza byłoby znaczne zmniejszenie kosztów produkcji i dystrybucji energii) i właścicielom środków produkcji mogłoby się opłacać rozprowadzać je za darmo w celu uniknięcia niepokojów społecznych lub w celach reklamy. Zarabialiby na dobrach luksusowych oraz sprzedawanych biznesowi czy rządowi. Za darmo (publicznie) mogłyby być dostępne nawet same zautomatyzowane środki produkcji, przy pomocy których ludzie mogliby produkować sobie potrzebne rzeczy.<br />
Jest możliwa kombinacja wszystkich powyższych scenariuszy &#8211; ktoś mógłby korzystać zarówno z dostępnych za darmo dóbr i usług, jak i posiadać roboty zaopatrujące go w inne dobra i usługi, z których część by sprzedawał, a także mieć udziały w zautomatyzowanych przedsiębiorstwach lub funduszach inwestycyjnych.<br />
Myślę, że &#8222;bezwarunkowy dochód&#8221; wypłacany przez państwo, a tym bardziej kontrolowanie zautomatyzowanej gospodarki przez państwo (rozdzielające potem dobra &#8222;według potrzeb&#8221;, o czym marzą komuniści) nie powinny być tym scenariuszem, który jest rozważany jako docelowy w kontekście zastępowania ludzkiej pracy przez maszyny. Dlaczego nie iść raczej w kierunku upowszechnienia dostępu ludzi do kapitału bez pośrednictwa państwa?</p>
{"id":2265,"date":"2023-01-21T17:58:37","date_gmt":"2023-01-21T15:58:37","guid":{"rendered":"http:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/?p=2265"},"modified":"2023-01-21T17:58:37","modified_gmt":"2023-01-21T15:58:37","slug":"jezdzcy-purpurowej-wyplaty-czy-powszechna-wlasnosc-robotow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/?p=2265","title":{"rendered":"Je\u017ad\u017acy purpurowej wyp\u0142aty czy powszechna w\u0142asno\u015b\u0107 robot\u00f3w?"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">Coraz bardziej prawdopodobny staje si\u0119 scenariusz, w kt\u00f3rym produkcja oraz dostarczanie d\u00f3br i us\u0142ug nie b\u0119dzie wymaga\u0107 w og\u00f3le ludzkiej pracy, albo b\u0119dzie wymaga\u0107 jej du\u017co mniej ni\u017c obecnie. Bo coraz wi\u0119cej czynno\u015bci niezb\u0119dnych do tego b\u0119d\u0105 wykonywa\u0107 autonomiczne maszyny &#8211; sztuczne inteligencje i roboty.<br \/>\nCi, kt\u00f3rzy dostrzegaj\u0105 w tym scenariuszu problem zwi\u0105zany z mo\u017cliwym masowym bezrobociem &#8211; co, je\u015bli b\u0119dzie potrzebna jedynie praca w\u0105skiej grupy wyspecjalizowanych pracownik\u00f3w, np. robotyk\u00f3w i informatyk\u00f3w? &#8211; a tak\u017ce z b\u0119d\u0105cym jego konsekwencj\u0105 masowym spadkiem popytu, proponuj\u0105 zwykle rozwi\u0105zanie polegaj\u0105ce na powszechnym wsparciu ludzi ze strony pa\u0144stwa, w formie gwarantowanego zasi\u0142ku zwanego &#8222;bezwarunkowym dochodem podstawowym&#8221; (za czym\u015b takim <a href=\"https:\/\/tiny.pl\/wpkdf\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">opowiedzia\u0142 si\u0119 m. in. Elon Musk<\/a>). \u015arodki na ten zasi\u0142ek mog\u0142yby pochodzi\u0107 z opodatkowania producent\u00f3w, z dochod\u00f3w pa\u0144stwa ze sprzeda\u017cy (w przypadku, gdy zautomatyzowana produkcja znalaz\u0142aby si\u0119 bezpo\u015brednio w r\u0119kach pa\u0144stwowych) lub by\u0107 po prostu kreowane. W ka\u017cdym z tych przypadk\u00f3w by\u0142aby to forma przymusowej redystrybucji d\u00f3br, przy czym pa\u0144stwo okre\u015bla\u0142oby, ile komu &#8222;si\u0119 nale\u017cy&#8221;.<br \/>\nTakie rozwi\u0105zanie <a href=\"https:\/\/tiny.pl\/wpkxh\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">zosta\u0142o zaproponowane<\/a> (mo\u017cliwe, \u017ce po raz pierwszy) ju\u017c w 1964 roku przez grup\u0119 os\u00f3b okre\u015blaj\u0105cych si\u0119 jako &#8222;Komitet ad hoc do spraw trojakiej rewolucji&#8221;, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych by\u0142 m. in. dwukrotny laureat Nagrody Nobla (z chemii i pokojowej) Linus Pauling oraz przysz\u0142y laureat Nagrody Nobla z ekonomii Gunnar Myrdal. W ich manife\u015bcie, wys\u0142anym do prezydenta Johnsona, mo\u017cna przeczyta\u0107: <em>&#8222;Bezwarunkowe prawo do dochodu zast\u0105pi\u0142oby mozaik\u0119 \u015brodk\u00f3w socjalnych \u2013 od ubezpieczenia na wypadek bezrobocia po zasi\u0142ki \u2013 zaprojektowanych w celu zapewnienia, \u017ce \u017caden obywatel ani mieszkaniec Stan\u00f3w Zjednoczonych nie umrze z g\u0142odu&#8221;<\/em>. W tym celu pa\u0144stwo mia\u0142o nie tylko opodatkowa\u0107 &#8222;nadwy\u017cki zysk\u00f3w&#8221;, ale tak\u017ce zorganizowa\u0107 masowe roboty publiczne, budowa\u0107 niskokosztowe mieszkania, jak r\u00f3wnie\u017c zaj\u0105\u0107 si\u0119 planowaniem gospodarczym.<br \/>\nList &#8222;komitetu ad hoc do spraw trojakiej rewolucji&#8221; sk\u0142oni\u0142 pisarza SF Philipa Jose Farmera do napisania noweli &#8222;Riders of The Purple Wage&#8221; (&#8222;Je\u017ad\u017acy purpurowej wyp\u0142aty&#8221;) opisuj\u0105cego spo\u0142ecze\u0144stwo bazuj\u0105ce na takim &#8222;bezwarunkowym dochodzie&#8221;. Nowela ukaza\u0142a si\u0119 w 1967 roku w s\u0142ynnej antologii &#8222;Niebezpieczne wizje&#8221; i w 1968 roku zdoby\u0142a nagrod\u0119 Hugo (jedn\u0105 z najbardziej cenionych nagr\u00f3d w \u015bwiecie literatury SF i fantasy). Wizja \u015bwiata ukazanego w tej noweli jest w gruncie rzeczy dystopijna &#8211; wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi pogr\u0105\u017cona jest w hedonistycznej konsumpcji, rozwija si\u0119 wprawdzie sztuka (arty\u015bci i krytycy maj\u0105 status celebryt\u00f3w), ale cz\u0119sto polega ona na zwyk\u0142ym skandalizowaniu i buncie dla samego buntu, rz\u0105d zmusza ludzi do migracji w celu mieszania kultur (\u017ceby lokalne spo\u0142eczno\u015bci nie odizolowa\u0142y si\u0119) i nie toleruje niezale\u017cnych przedsi\u0119biorc\u00f3w (takich jak dziadek g\u0142\u00f3wnego bohatera).<br \/>\nW 1982 roku polski pisarz SF Janusz Andrzej Zajdel opublikowa\u0142 powie\u015b\u0107 &#8222;Limes inferior&#8221;, w kt\u00f3rej te\u017c zosta\u0142 ukazany rodzaj &#8222;dochodu podstawowego&#8221;. \u015awiat opisany przez Zajdla nie potrzebuje pracy wi\u0119kszo\u015bci ludzi, tote\u017c wszyscy z nich otrzymuj\u0105 &#8222;czerwone punkty&#8221;, za kt\u00f3re mog\u0105 kupi\u0107 sobie podstawowe dobra. Dodatkowo w zale\u017cno\u015bci od swoich kwalifikacji umys\u0142owych otrzymuj\u0105 r\u00f3\u017cn\u0105 liczb\u0119 &#8222;zielonych punkt\u00f3w&#8221; &#8211; a ci, kt\u00f3rzy pracuj\u0105, wynagradzani s\u0105 ponadto &#8222;punktami \u017c\u00f3\u0142tymi&#8221;. Dobra najbardziej luksusowe mo\u017cna kupi\u0107 jedynie za te ostatnie.<br \/>\nCiemn\u0105 stron\u0105 tego systemu jest nie tylko to, \u017ce kwitnie nielegalny handel punktami, w kt\u00f3rym \u017c\u00f3\u0142te kupuje si\u0119 za odpowiednio wi\u0119ksz\u0105 liczb\u0119 zielonych lub czerwonych (oficjalnie wszystkie punkty maj\u0105 t\u0119 sam\u0105 warto\u015b\u0107), czy to, \u017ce ludzie oszukuj\u0105 przy testach inteligencji, by \u0142atwiej zdoby\u0107 prac\u0119 daj\u0105c\u0105 &#8222;\u017c\u00f3\u0142te punkty&#8221;, ale i to, \u017ce do pracy mo\u017cna by\u0107 powo\u0142anym przymusowo &#8211; dlatego ci najinteligentniejsi (zarabiaj\u0105cy na nielegalnym podwy\u017cszaniu wynik\u00f3w test\u00f3w innych) oszukuj\u0105 w drug\u0105 stron\u0119, udaj\u0105c g\u0142upszych ni\u017c s\u0105.<br \/>\nJakkolwiek zar\u00f3wno nowela Farmera, jak i powie\u015b\u0107 Zajdla to fikcja literacka, to mo\u017cna racjonalnie obawia\u0107 si\u0119, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwu, w kt\u00f3rym wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi b\u0119dzie ca\u0142kowicie uzale\u017cniona od &#8222;bezwarunkowego dochodu&#8221; rozdzielanego przez pa\u0144stwo, a ingerencja tego pa\u0144stwa w gospodark\u0119 b\u0119dzie taka, by mie\u0107 \u015brodki do zapewniania takiego dochodu, grozi ograniczanie wolno\u015bci przez sprawuj\u0105cych w\u0142adz\u0119. Je\u015bli pa\u0144stwo b\u0119dzie dawa\u0107 jedyne \u015brodki do \u017cycia, mo\u017ce zechcie\u0107 dyktowa\u0107 w wi\u0119kszym stopniu styl tego \u017cycia, decydowa\u0107 o rodzaju wykonywanych przez ludzi zaj\u0119\u0107 czy ich miejscu zamieszkania.<br \/>\nCzy jednak w obliczu powszechnej automatyzacji produkcji i dostarczania d\u00f3br oraz us\u0142ug jeste\u015bmy skazani na bycie na garnuszku pa\u0144stwa? Moim zdaniem s\u0105 mo\u017cliwe inne sposoby dystrybucji tych d\u00f3br i us\u0142ug do os\u00f3b, kt\u00f3rych praca stanie si\u0119 niepotrzebna.<br \/>\nTakim sposobem mo\u017ce by\u0107 na przyk\u0142ad utrzymywanie si\u0119 wi\u0119kszo\u015bci ludzi z kapita\u0142u. Wyobra\u017amy sobie sytuacj\u0119, w kt\u00f3rej niepracuj\u0105ce osoby maj\u0105 swoje udzia\u0142y w przedsi\u0119biorstwach wytwarzaj\u0105cych produkty i us\u0142ugi, lub w funduszach inwestycyjnych b\u0119d\u0105cych ich wsp\u00f3\u0142w\u0142a\u015bcicielami. Ich doch\u00f3d b\u0119dzie pochodzi\u0142 z dywidend lub z obrotu tymi udzia\u0142ami. Czy jest mo\u017cliwe, by wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi docelowo sta\u0142a si\u0119 takimi kapitalistami, w miar\u0119 post\u0119p\u00f3w automatyzacji i spadku zapotrzebowania na ludzk\u0105 prac\u0119? Drog\u0105 w tym kierunku mog\u0142oby by\u0107 przekazywanie cz\u0119\u015bci udzia\u0142\u00f3w przez w\u0142a\u015bcicieli automatyzuj\u0105cych si\u0119 przedsi\u0119biorstw zwalnianym pracownikom lub cz\u0142onkom lokalnych spo\u0142eczno\u015bci, w celu zapewnienia sobie pokoju spo\u0142ecznego i &#8222;dobrej prasy&#8221; jako firmy &#8222;spo\u0142ecznie odpowiedzialne&#8221;. By\u0107 mo\u017ce taki postulat m\u00f3g\u0142by wyj\u015b\u0107 od samych zagro\u017conych utrat\u0105 pracy pracownik\u00f3w i zosta\u0107 wymuszony protestami i strajkami.<br \/>\nJest te\u017c mo\u017cliwy bardziej &#8222;interwencjonistyczny&#8221; scenariusz &#8211; np. pa\u0144stwo wymaga od przedsi\u0119biorc\u00f3w przekazania cz\u0119\u015bci udzia\u0142\u00f3w do funduszy, w kt\u00f3rych udzia\u0142y maj\u0105 wszyscy obywatele, lub przeznacza na ten cel w\u0142asne nadwy\u017cki b\u0105d\u017a ju\u017c posiadany przez siebie kapita\u0142. Takie rozwi\u0105zanie, pod nazw\u0105 <a href=\"https:\/\/tiny.pl\/wpkf1\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">&#8222;uniwersalnego kapita\u0142u podstawowego&#8221;<\/a>, proponuje np. Instytut Berggruena, kierowany przez miliardera Nicolasa Berggruena oraz jego wsp\u00f3\u0142pracownika Nathana Gardelsa (r\u00f3wnie\u017c w kontek\u015bcie <a href=\"https:\/\/tiny.pl\/wpkff\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">&#8222;w\u0142asno\u015bci robot\u00f3w&#8221;<\/a>).<br \/>\nMo\u017cna te\u017c sobie wyobrazi\u0107 inn\u0105 sytuacj\u0119 &#8211; pojedyncze osoby, rodziny, albo lokalne spo\u0142eczno\u015bci (grupy znajomych, s\u0105siad\u00f3w itp.) staj\u0105 si\u0119 w\u0142a\u015bcicielami robot\u00f3w lub sztucznych inteligencji produkuj\u0105cych dobra i us\u0142ugi bezpo\u015brednio na ich potrzeby lub na wymian\u0119. Tak mog\u0142oby si\u0119 sta\u0107, je\u017celi tego typu \u015brodki produkcji sta\u0142yby si\u0119 wystarczaj\u0105co tanie. By\u0142by to pierwszy krok do spo\u0142eczno\u015bci takiej, jak przedstawione w powie\u015bciach Isaaca Asimova (&#8222;Nagie lustro&#8221; i &#8222;Roboty z planety \u015bwitu&#8221;).<br \/>\nW obu tych sytuacjach (mog\u0105 one wyst\u0119powa\u0107 zreszt\u0105 r\u00f3wnocze\u015bnie) ludzie utrzymywaliby si\u0119 z w\u0142asnego kapita\u0142u, nie musz\u0105c pracowa\u0107. Mogliby go te\u017c pomna\u017ca\u0107. Interwencja rz\u0105du (b\u0105d\u017a dobrowolnych organizacji spo\u0142ecznych) mog\u0142aby by\u0107 w\u00f3wczas ograniczona tylko do tych, kt\u00f3rzy nie potrafiliby takiego kapita\u0142u zgromadzi\u0107 lub utrzyma\u0107. I mog\u0142aby polega\u0107 nie tyle na ci\u0105g\u0142ym dawaniu ryby (&#8222;dochodu podstawowego&#8221;), ale i na daniu w\u0119dki (np. przekazaniu robot\u00f3w, co te\u017c jest opisane w drugiej z wymienionych wy\u017cej ksi\u0105\u017cek Asimova).<br \/>\nOczywi\u015bcie opr\u00f3cz takich drobnych w\u0142a\u015bcicieli kapita\u0142u wyst\u0119powaliby te\u017c wielcy bogacze i korporacje, ale co z tego? Nie przeszkadza\u0142oby to wi\u0119kszo\u015bci ludzi \u017cy\u0107 na w miar\u0119 dobrym (z dzisiejszego punktu widzenia) poziomie.<br \/>\nKolejna mo\u017cliwo\u015b\u0107 to dost\u0119pno\u015b\u0107 produkowanych prywatnie d\u00f3br i us\u0142ug (przynajmniej w jakim\u015b zakresie, zapewniaj\u0105cym konsumentom prze\u017cycie i normalne funkcjonowanie) za darmo. Koszt wielu produkowanych w zautomatyzowany spos\u00f3b d\u00f3br m\u00f3g\u0142by by\u0107 bardzo ma\u0142y (wydaje si\u0119, \u017ce czynnikiem sprzyjaj\u0105cym realizacji tego scenariusza by\u0142oby znaczne zmniejszenie koszt\u00f3w produkcji i dystrybucji energii) i w\u0142a\u015bcicielom \u015brodk\u00f3w produkcji mog\u0142oby si\u0119 op\u0142aca\u0107 rozprowadza\u0107 je za darmo w celu unikni\u0119cia niepokoj\u00f3w spo\u0142ecznych lub w celach reklamy. Zarabialiby na dobrach luksusowych oraz sprzedawanych biznesowi czy rz\u0105dowi. Za darmo (publicznie) mog\u0142yby by\u0107 dost\u0119pne nawet same zautomatyzowane \u015brodki produkcji, przy pomocy kt\u00f3rych ludzie mogliby produkowa\u0107 sobie potrzebne rzeczy.<br \/>\nJest mo\u017cliwa kombinacja wszystkich powy\u017cszych scenariuszy &#8211; kto\u015b m\u00f3g\u0142by korzysta\u0107 zar\u00f3wno z dost\u0119pnych za darmo d\u00f3br i us\u0142ug, jak i posiada\u0107 roboty zaopatruj\u0105ce go w inne dobra i us\u0142ugi, z kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 by sprzedawa\u0142, a tak\u017ce mie\u0107 udzia\u0142y w zautomatyzowanych przedsi\u0119biorstwach lub funduszach inwestycyjnych.<br \/>\nMy\u015bl\u0119, \u017ce &#8222;bezwarunkowy doch\u00f3d&#8221; wyp\u0142acany przez pa\u0144stwo, a tym bardziej kontrolowanie zautomatyzowanej gospodarki przez pa\u0144stwo (rozdzielaj\u0105ce potem dobra &#8222;wed\u0142ug potrzeb&#8221;, o czym marz\u0105 komuni\u015bci) nie powinny by\u0107 tym scenariuszem, kt\u00f3ry jest rozwa\u017cany jako docelowy w kontek\u015bcie zast\u0119powania ludzkiej pracy przez maszyny. Dlaczego nie i\u015b\u0107 raczej w kierunku upowszechnienia dost\u0119pu ludzi do kapita\u0142u bez po\u015brednictwa pa\u0144stwa?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":null,"protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2265"}],"collection":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2265"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2265\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2266,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2265\/revisions\/2266"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2265"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2265"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2265"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}