<p><em>&#8222;Z ateizmem jest taki problem, że stoi on na gruncie nicości. Jeśli ateista twierdzi, że uznaje jakieś zasady, to on opiera to twierdzenie jedynie na wykładni kantowskiej – &#8222;Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie&#8221;. Co jednak, gdy pewnego dnia taki człowiek się obudzi i zrodzą się w nim inne zasady? Wtedy równoważność między zasadą &#8222;nie można nikogo zabijać&#8221; a &#8222;można zabijać każdego&#8221;, jest stuprocentowo pełna&#8221;</em> &#8211; stwierdził Tomasz Sommer w wywiadzie <a href="http://nczas.com/wazne/sommer-o-libertarianizmie-konserwatyzmie-i-zydach/" target="_blank">&#8222;Czym jest libertarianizm&#8221;</a> opublikowanym na łamach &#8222;Najwyższego Czasu&#8221;. No faktycznie &#8211; nie można mieć przecież stuprocentowej pewności, że taki ateista, dotychczas akceptujący zasadę &#8222;nie zabijaj&#8221; nie obudzi się kiedyś w przekonaniu, że słuszna jest zasada &#8222;zabijaj każdego&#8221;&#8230;<br />
Ale z człowiekiem wierzącym w Boga, np. katolikiem, może być przecież tak samo. Pewnego dnia może on się obudzić w przekonaniu, że Bóg jednak nie istnieje. Albo, że wprawdzie istnieje, ale domaga się dajmy na to zabijania niewiernych. Albo, że istnieje, ale nie obchodzi go to, co robią ludzie. Albo, że mimo istnienia Boga i jego zasad jednak lepiej podążać za szatanem. I jeśli taki człowiek uznaje określone zasady tylko dlatego, że wierzy w istnienie Boga, w to, że Bóg wymaga określonego postępowania oraz w to, że podążanie za Bogiem bardziej opłaca się od podążania za szatanem, to w takim przypadku <em>zrodzą się w nim inne zasady</em> i niewykluczone, że jedną z nich będzie &#8222;zabijaj każdego&#8221;.<br />
Owszem, taki człowiek przestaje być wtedy katolikiem w ścisłym sensie tego słowa, podczas gdy ateista, który zmieni swoje zasady moralne nie musi przestać być ateistą. Wynika to z prostego faktu, że słowo &#8222;ateista&#8221; oznacza każdego, kto nie wierzy w Boga (bez względu na uznawane przez niego zasady), natomiast słowo &#8222;katolik&#8221; oznacza kogoś, kto nie tylko wierzy w Boga oraz określone dogmaty, ale i uznaje określone zasady. Jednak wcale nie oznacza to, że w przypadku katolika ryzyko zmiany zasad moralnych jest mniejsze niż w przypadku ateisty uznającego takie zasady. Niby dlaczego tak miałoby być? Czy ktoś to sprawdzał? Przeprowadzał jakieś badania? Tomasz Sommer nic takiego nie przytacza. A przecież znane są przypadki katolików <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Krystian_Ganczarski" target="_blank">zmieniających wyznanie</a>, całkowicie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Obirek" target="_blank">przestających wierzyć w Boga</a>, świadomie wybierających życie w grzechu czy też <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ante_Paveli%C4%87" target="_blank">dopuszczających się zbrodni w całkowitym przekonaniu, że są dobrymi katolikami</a>, a nawet <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_B%C3%A9ziers" target="_blank">w imię Boga</a>.</p>{"id":970,"date":"2012-04-12T16:23:24","date_gmt":"2012-04-12T14:23:24","guid":{"rendered":"http:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/?p=970"},"modified":"2012-04-24T20:14:44","modified_gmt":"2012-04-24T18:14:44","slug":"ateizm-i-zasady-moralne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/?p=970","title":{"rendered":"Ateizm i zasady moralne"},"content":{"rendered":"<p><em>&#8222;Z ateizmem jest taki problem, \u017ce stoi on na gruncie nico\u015bci. Je\u015bli ateista twierdzi, \u017ce uznaje jakie\u015b zasady, to on opiera to twierdzenie jedynie na wyk\u0142adni kantowskiej \u2013 &#8222;Niebo gwia\u017adziste nade mn\u0105, prawo moralne we mnie&#8221;. Co jednak, gdy pewnego dnia taki cz\u0142owiek si\u0119 obudzi i zrodz\u0105 si\u0119 w nim inne zasady? Wtedy r\u00f3wnowa\u017cno\u015b\u0107 mi\u0119dzy zasad\u0105 &#8222;nie mo\u017cna nikogo zabija\u0107&#8221; a &#8222;mo\u017cna zabija\u0107 ka\u017cdego&#8221;, jest stuprocentowo pe\u0142na&#8221;<\/em> &#8211; stwierdzi\u0142 Tomasz Sommer w wywiadzie <a href=\"http:\/\/nczas.com\/wazne\/sommer-o-libertarianizmie-konserwatyzmie-i-zydach\/\" target=\"_blank\">&#8222;Czym jest libertarianizm&#8221;<\/a> opublikowanym na \u0142amach &#8222;Najwy\u017cszego Czasu&#8221;. No faktycznie &#8211; nie mo\u017cna mie\u0107 przecie\u017c stuprocentowej pewno\u015bci, \u017ce taki ateista, dotychczas akceptuj\u0105cy zasad\u0119 &#8222;nie zabijaj&#8221; nie obudzi si\u0119 kiedy\u015b w przekonaniu, \u017ce s\u0142uszna jest zasada &#8222;zabijaj ka\u017cdego&#8221;&#8230;<br \/>\nAle z cz\u0142owiekiem wierz\u0105cym w Boga, np. katolikiem, mo\u017ce by\u0107 przecie\u017c tak samo. Pewnego dnia mo\u017ce on si\u0119 obudzi\u0107 w przekonaniu, \u017ce B\u00f3g jednak nie istnieje. Albo, \u017ce wprawdzie istnieje, ale domaga si\u0119 dajmy na to zabijania niewiernych. Albo, \u017ce istnieje, ale nie obchodzi go to, co robi\u0105 ludzie. Albo, \u017ce mimo istnienia Boga i jego zasad jednak lepiej pod\u0105\u017ca\u0107 za szatanem. I je\u015bli taki cz\u0142owiek uznaje okre\u015blone zasady tylko dlatego, \u017ce wierzy w istnienie Boga, w to, \u017ce B\u00f3g wymaga okre\u015blonego post\u0119powania oraz w to, \u017ce pod\u0105\u017canie za Bogiem bardziej op\u0142aca si\u0119 od pod\u0105\u017cania za szatanem, to w takim przypadku <em>zrodz\u0105 si\u0119 w nim inne zasady<\/em> i niewykluczone, \u017ce jedn\u0105 z nich b\u0119dzie &#8222;zabijaj ka\u017cdego&#8221;.<br \/>\nOwszem, taki cz\u0142owiek przestaje by\u0107 wtedy katolikiem w \u015bcis\u0142ym sensie tego s\u0142owa, podczas gdy ateista, kt\u00f3ry zmieni swoje zasady moralne nie musi przesta\u0107 by\u0107 ateist\u0105. Wynika to z prostego faktu, \u017ce s\u0142owo &#8222;ateista&#8221; oznacza ka\u017cdego, kto nie wierzy w Boga (bez wzgl\u0119du na uznawane przez niego zasady), natomiast s\u0142owo &#8222;katolik&#8221; oznacza kogo\u015b, kto nie tylko wierzy w Boga oraz okre\u015blone dogmaty, ale i uznaje okre\u015blone zasady. Jednak wcale nie oznacza to, \u017ce w przypadku katolika ryzyko zmiany zasad moralnych jest mniejsze ni\u017c w przypadku ateisty uznaj\u0105cego takie zasady. Niby dlaczego tak mia\u0142oby by\u0107? Czy kto\u015b to sprawdza\u0142? Przeprowadza\u0142 jakie\u015b badania? Tomasz Sommer nic takiego nie przytacza. A przecie\u017c znane s\u0105 przypadki katolik\u00f3w <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Krystian_Ganczarski\" target=\"_blank\">zmieniaj\u0105cych wyznanie<\/a>, ca\u0142kowicie <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Stanis%C5%82aw_Obirek\" target=\"_blank\">przestaj\u0105cych wierzy\u0107 w Boga<\/a>, \u015bwiadomie wybieraj\u0105cych \u017cycie w grzechu czy te\u017c <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Ante_Paveli%C4%87\" target=\"_blank\">dopuszczaj\u0105cych si\u0119 zbrodni w ca\u0142kowitym przekonaniu, \u017ce s\u0105 dobrymi katolikami<\/a>, a nawet <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Rze%C5%BA_B%C3%A9ziers\" target=\"_blank\">w imi\u0119 Boga<\/a>.<br \/>\n<!--more-->Tak naprawd\u0119, zar\u00f3wno ateista, jak i katolik mo\u017ce opiera\u0107 swoje zasady moralne na rozmaitych fundamentach. W przypadku ateisty mo\u017ce by\u0107 to na przyk\u0142ad wiara w &#8222;prawa naturalne&#8221;, lub jego w\u0142asny interes (je\u015bli dojdzie do racjonalnego przekonania, \u017ce uznawanie pewnych zasad, np. takich jak &#8222;nie zabijaj&#8221; czy &#8222;nie kradnij&#8221;, po prostu na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 op\u0142aca si\u0119 w \u017cyciu), lub te\u017c empatia (je\u015bli b\u0119dzie &#8222;wsp\u00f3\u0142odczuwa\u0142&#8221; z innymi lud\u017ami i z tego powodu my\u015bl o zabiciu czy okradzeniu kogo\u015b innego b\u0119dzie dla niego niezno\u015bna). W przypadku katolika mo\u017ce to by\u0107 r\u00f3wnie\u017c w ostatecznym rozrachunku jego w\u0142asny interes (bo wierz\u0105c w Boga boi si\u0119 piek\u0142a), mo\u017ce to by\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107 Boga, a mo\u017ce to by\u0107 r\u00f3wnie\u017c empatia w stosunku do innych ludzi, czyli po chrze\u015bcija\u0144sku mi\u0142o\u015b\u0107 bli\u017aniego. I raczej ma\u0142o prawdopodobne jest, by uznawane wewn\u0119trznie przez cz\u0142owieka zasady moralne zosta\u0142y przyj\u0119te ot tak sobie, moc\u0105 chwilowego kaprysu. Ateista, kt\u00f3ry ju\u017c takie zasady uznaje nie stoi tu bardziej <em>&#8222;na gruncie nico\u015bci&#8221;<\/em> od katolika. M\u00f3wienie za\u015b w odniesieniu do niego o &#8222;wyk\u0142adni kantowskiej&#8221; i przytaczanie s\u0142\u00f3w Kanta o jest tu nieporozumieniem, bo po pierwsze &#8222;prawo moralne we mnie&#8221; u Kanta nie jest czym\u015b dowolnym (zasada &#8222;mo\u017cna zabija\u0107 ka\u017cdego&#8221; by\u0142aby dla Kanta\u00a0 czym\u015b sprzecznym z prawem moralnym), a po drugie dla Kanta w\u0142a\u015bnie fakt istnienia tego &#8222;prawa moralnego we mnie&#8221; wymaga\u0142 przyj\u0119cia istnienia Boga jako postulatu praktycznego rozumu.<br \/>\nCo wi\u0119cej, mo\u017cna wysun\u0105\u0107 przypuszczenie, \u017ce o ile w\u015br\u00f3d ateist\u00f3w mo\u017ce by\u0107 rzeczywi\u015bcie wi\u0119cej ludzi bez zasad moralnych, o tyle w przypadku katolika mo\u017ce by\u0107 wi\u0119ksza szansa na to, \u017ce przestanie uznawa\u0107 dotychczas uznawane zasady moralne ni\u017c w przypadku ateisty, kt\u00f3ry ju\u017c takie zasady uznaje. Dlaczego? Jest pewna grupa ludzi, kt\u00f3rzy ani nie posiadaj\u0105 wystarczaj\u0105cej empatii, ani te\u017c nie uwa\u017caj\u0105 uznawania zasad moralnych za op\u0142acalne z punktu widzenia doczesnego \u017cycia. Je\u015bli s\u0105 oni ateistami, to w og\u00f3le nie maj\u0105 zasad moralnych, kieruj\u0105c si\u0119 swoim dora\u017anym interesem. Je\u015bli za\u015b s\u0105 katolikami, do uznawania zasad moralnych mo\u017ce sk\u0142ania\u0107 ich wy\u0142\u0105cznie strach przed kar\u0105 Boga. Je\u015bli tylko przestan\u0105 wierzy\u0107 w Boga, jego kodeks etyczny, jego pot\u0119g\u0119 lub sprawiedliwo\u015b\u0107 stan\u0105 si\u0119 takimi samymi lud\u017ami bez zasad. W przypadku tych ateist\u00f3w, kt\u00f3rzy zasady moralne uznaj\u0105 takich ludzi z definicji nie ma. Je\u015bli ateista ma ju\u017c zasady moralne, to s\u0105 one mocniej ugruntowane. Cho\u0107 w pewnych ekstremalnych sytuacjach &#8211; takich jak wojna, rewolucja, n\u0119dza, g\u0142\u00f3d czy inne kataklizmy zaburzaj\u0105ce normalne \u017cycie &#8211; to z kolei ludzie buduj\u0105cy swoje zasady moralne na doczesnej op\u0142acalno\u015bci czy nawet empatii mog\u0105 je utraci\u0107 lub zmieni\u0107, za\u015b ci wystarczaj\u0105co boj\u0105cy si\u0119 piek\u0142a ze strachu przy nich pozostan\u0105.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":null,"protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/970"}],"collection":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=970"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/970\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":973,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/970\/revisions\/973"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=970"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=970"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sierp.libertarianizm.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=970"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}